Nie zniknęłam. Pakowałam życie do kartonów
|

Nie zniknęłam. Pakowałam życie do kartonów

Prawniczko, i prawniku też, Dawno mnie u Ciebie nie było. Końcówka pierwszej połowy roku była dla mnie wyjątkowo wymagająca. Koniec semestru na uczelni, domykanie projektów biznesowych przed wakacjami, ale przede wszystkim przeprowadzka. Ostatnie 10 dni czerwca, tak, tak, dokładnie te najbardziej upalne, spędzałam na wyrzucaniu, segregowaniu, pakowaniu, noszeniu i decydowaniu. Nie był to dla mnie…