|

A może zamrozić?

Prawniczko,

W zeszły czwartek na SGH mieliśmy zajęcia z badań rynku — o tym, jak prowadzić badania jakościowe i ilościowe do publikacji naukowych. Zajęcia prowadził Michał Lutostański, PhD i, a rozmowa, jak to często bywa, zeszła z teorii na życie. Dyskutowaliśmy o błędach w doborze próby, o tym, jak łatwo wysnuć daleko idące wnioski z ograniczonego materiału. W pewnym momencie ktoś z sali zapytał, ilu w Warszawie jest singli i singielek. I jak to możliwe, że w dużych miastach tyle kobiet pozostaje singielkami, mimo że — obiektywnie — wszystko mają.

Od tego momentu dyskusja zamieniła się w socjologiczny ping-pong. Upraszczając: kobiety wyjeżdżają do dużych miast, kończą dobre uczelnie, robią kariery i głosują raczej na Lewicę lub KO. Mężczyźni częściej zostają w mniejszych ośrodkach, głosują na Konfederację albo PiS. I mogą się po prostu nie spotkać — geograficznie, światopoglądowo, życiowo.

Brzmi jak żart, ale dane częściowo to potwierdzają. W badaniach dotyczących wyborów parlamentarnych w 2023 r. kobiety do 29 roku życia w większości głosowały na Lewicę lub KO, a mężczyźni w tej samej grupie wiekowej — na Konfederację . To nie jest tylko polityka. To dwa różne światy wartości, aspiracji i sposobu, w jaki rozumiemy wolność.

10 do 1

Znam mnóstwo kobiet po trzydziestce, które są wykształcone, niezależne finansowo, zadbane, aktywne społecznie i po prostu — fajne. Niektóre mają własne kancelarie, inne są partnerkami, dyrektorkami działów prawnych, prelegentkami konferencji, podróżniczkami. I nie zawsze są singielkami z wyboru.

Z ciekawości zapytałam ostatnio mojego brata, który obraca się w podobnym, ale bardziej korporacyjnym środowisku i jest ode mnie o półtora roku starszy, ilu zna takich „singli” — nieżonatych, po trzydziestce, z dobrym wykształceniem, ciekawą pracą, bez zobowiązań. Odpowiedział krótko: — Żadnego. Wszyscy są w związkach.

I nagle zrozumiałam, że to, co wydawało mi się moją bańką, jest dużo szerszym zjawiskiem. Badania pokazują, że liczba singli w Polsce rośnie — w 2021 r. prognozowano, że w 2030 r. nawet 36 % populacji może stanowić osoby żyjące w pojedynkę. Szacuje się, że dziś w Polsce jest około 8 mln singli, czyli 22 % dorosłych. W tym kobiety częściej niż mężczyźni łączą samotność z niezależnością i wolnością – dla 83 % z nich bycie singielką to wyraz samodzielności.

Tylko że za tą niezależnością często stoi coś więcej – nie wybór, ale konieczność. Bo żeby się zakochać, kobieta musi — mówiąc brutalnie — podziwiać.

Model „admiracyjny” nie jest żadną teorią spiskową. To po prostu fakt: trudno się zakochać w kimś, kto nie imponuje. A w świecie, w którym kobiety robią doktoraty, budują biznesy i zarabiają własne pieniądze, imponowanie im staje się coraz trudniejsze.

W hiszpańskim podcaście Ojalá lo hubiéramos sabido antes pojawia się pojęcie „supermujeres” – kobiet, które potrafią wszystko, ale czasem… kosztem siebie. Te, które niosą na plecach pracę, dom, samorozwój, relacje, uśmiech i pozytywne nastawienie, aż wreszcie zaczynają się zastanawiać, kto właściwie zadba o nie same.

Masz tylko dekadę

Ponad rok temu napisałam newsletter „Masz tylko dekadę”. Chodziło mi o ten krótki, napięty odcinek życia kobiet między 30. a 40. rokiem życia, w którym trzeba — jeśli się chce — zbudować karierę, znaleźć partnera, utrzymać związek i urodzić dziecko. W teorii to 10 lat, w praktyce – 5, bo biologia jest nieubłagana.

I jeśli ta biologia mówi: teraz albo nigdy, to technologia próbuje odpowiedzieć: a może jednak później?

Zamrażanie jajeczek – temat, o którym wciąż się nie mówi

Słyszałaś o mrożeniu komórek jajowych? To zabieg, który w wielu krajach stał się elementem świadomego planowania macierzyństwa. W Polsce jednak tzw. social freezing — czyli zamrażanie jajeczek bez wskazań medycznych — jest niedozwolone. Ustawa o leczeniu niepłodności z 2015 r. pozwala na mrożenie komórek wyłącznie wtedy, gdy istnieje ryzyko utraty płodności, np. w związku z leczeniem onkologicznym.

Organizacja „Nasz Bocian” wprost wskazuje, że Polska należy do nielicznych krajów UE, które nie zezwalają na zamrażanie komórek z powodów pozamedycznych .

Nie wiem, ile to dokładnie kosztuje, bo nie ma jednej ceny. Z zasłyszanych źródeł wiem, że pełny koszt – łącznie z stymulacją hormonalną, punkcją, mrożeniem i przechowywaniem – może wynieść od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, i nie gwarantuje zajścia w ciążę. To inwestycja w możliwość, nie w pewność. To inwestycja, że kiedyś będziesz miała wybór – żadnej gwarancji.

Kiedy byłam na Harvardzie, usłyszałam, że w niektórych londyńskich kancelariach benefitem pracowniczym jest refundacja kosztów mrożenia komórek. W Polsce to wciąż brzmi egzotycznie, ale na świecie staje się standardem.

Według zestawienia Cofertility, firmy takie jak Apple, Meta (Facebook), Microsoft, Amazon czy Intel pokrywają częściowo lub całkowicie koszty zamrażania komórek jajowych . W Wielkiej Brytanii media donoszą, że niektóre organizacje oferują do 16 000 funtów wsparcia na ten cel — np. Spotify, Apple czy Meta .

Co ciekawe, również w świecie prawniczym pojawiają się takie praktyki. Freshfields Bruckhaus Deringer – jedna z największych kancelarii międzynarodowych – oferuje swoim pracownikom zwrot kosztów leczenia płodności do 60 000 dolarów, w tym za procedurę zamrażania jajeczek.

Na marginesie – w Polsce słyszałam tylko o dwóch kancelariach, które wspierają finansowo prawniczki i prawników, którzy podchodzą do procedury in vitro.

Etyka i presja

Wróćmy do mrożenia jajeczek. Brzmi jak wsparcie dla kobiet? Tak. Ale to nie jest takie proste.

W publikacji Harvard Law School (Petrie-Flom Center) pojawia się ważna wątpliwość: czy finansowanie mrożenia komórek przez pracodawców to realne ułatwienie, czy raczej zawoalowana presja, żeby nie zachodzić w ciążę zbyt wcześnie ?

Bo jeśli firma mówi „możesz z tym poczekać”, to czy na pewno mówi „masz wybór” — czy raczej „najpierw zrób karierę”? Granica między wsparciem a kontrolą bywa bardzo cienka.

Legal design dla… nomen omen życia

Na Legal Design Summit w Helsinkach usłyszałam wystąpienie Angeliki Flechas, kolumbijskiej projektantki rozwiązań prawnych, która opowiadała o tym, jak sama chciała zamrozić jajeczka – i jak zderzyła się z cenami, procedurami i brakiem wsparcia. Zaprojektowała więc… produkt ubezpieczeniowy dla kobiet, które chcą mieć taką możliwość. To był legal design w najczystszej postaci – projektowanie prawa z potrzeby serca.

I to jest właśnie pytanie, które chciałabym dzisiaj zostawić:

Czy w świecie prawnym, który tak często projektuje rozwiązania dla innych, jesteśmy w stanie zaprojektować system, który realnie wspiera nas same?

Bo nie oszukujmy się, temat późnego macierzyństwa, a czasem problemów z zajściem w ciążę jest wyzwaniem, z którym spotyka się bardzo wiele prawniczek.

Na koniec

Nie chcę, żeby ten newsletter brzmiał jak manifest. Nie piszę go po to, żeby przekonywać Cię, że masz zamrażać jajeczka albo że masz ich nie zamrażać. Piszę, bo mam poczucie, że zbyt często rozmawiamy o tych sprawach po cichu, półgłosem, jak o czymś wstydliwym. A to jest po prostu część życia.

Jest coś głęboko niesprawiedliwego w tym, że mamy tylko jedną dekadę na podjęcie tak wielu decyzji. I coś niesłychanie odważnego w tym, że rozmawiamy o tym na głos.

Więc rozmawiajmy.

A na koniec zostawiłam Ci kilka możliwości, gdzie możesz mnie spotkać lub ze mną pracować.

📌 Warsztaty Fresh from Harvard – 26 listopada w Warszawie

Moje flagowe warsztaty o strategii biznesowej kancelarii. Jak ją stworzyć, jak budować, by była skuteczna, ale też autentyczna. Jeszcze teraz możesz skorzystać z jeszcze niższej ceny!

👉 To dla mnie! Zapisuję się!

🎧 Private Podcast – już  31 października nowy odcinek:

„Nie każdy klient jest wart Twojego czasu”

Dowiesz się:

  • Jak rozpoznać, którzy klienci naprawdę są Twoi.
  • Jak budować lojalność klientów, która nie dzieje się przypadkiem.
  • Jak zarządzać swoim czasem i energią w kancelarii.

👉 Dołączam do podcastu

👩⚖️ Konferencja Women in Law 2025 – 4 listopada w Warszawie

Indywidualne ścieżki, globalne wyzwania, wspólna sprawa. Możesz odebrać dodatkowy rabat -15% na kod: NewsletterKamili

👉 Tutaj szczegóły

Pozdrawiam Cię ciepło,

Kamila

Podobne wpisy