|

Skąd ta nieufność?

Prawniczko,

Nie wiem, czy to kwestia wieku, czy może jakiegoś konkretnego momentu w moim życiu, ale od jakiegoś czasu przychodzą do mnie książki, które osadzone są w historii Polski, w dwudziestoleciu międzywojennym, w trakcie wojny lub tuż po.

Dwie takie książki, które zatrzymały ostatnio moją uwagę to Skóra po dziadku, Mateusza Pakuły, mojego licealnego, kieleckiego kolegi i Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości Michała Bilewicza. O Skórze na razie nie będę Ci pisać, bo we wrześniu wybieram się do teatru im. S. Żeromskiego w Kielcach na sztukę na podstawie tej książki i myślę, że wtedy będę czuła się bardziej kompetentna, żeby podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami, a jest ich wiele.

Historia, czy historia?

Nigdy nie byłam ani fanką, ani znawczynią Historii przez wielkie “H”. W podstawówce i liceum nudziły mnie lekcje, na które trzeba było wykuć na pamięć daty, nazwiska i miejsca. Natomiast zawsze bardzo interesowała mnie historia Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej, która była dla mnie bardzo egzotyczna i pociągająca.

Ostatnie lata sprawiły jednak, że jakoś bliższa stała mi się zarówno historia Polski, czasem ta zupełnie mi nieznana, jak z książek Odrzania Z. Rokity i Poniemieckie K. Kuszyk, czy historie osób, szczególnie kobiet, które chcąc, nie chcąc w tej historii były zanurzone, jak bohaterki książek Chłopki i Służące J. Kuciel – Frydryszak.

I z jednej strony można podchodzić do tych lektur trochę reportażowo, trochę faktograficznie, ale mnie bardzo interesuje aspekt ludzki i to, czym była historia, ale nie pisana i interpretowana przez historyków, ale przeżywana i doświadczana przez zwykłych, a czasem niezwykłych ludzi. I dodając do tego kolejną warstwę, jak ta Historia i nasze rodowe historie wpływają na to, kim jesteśmy dzisiaj, co myślimy o świecie i jak go przeżywamy.

Wyjątkowe i wyjątkowi?

Dwa popołudnia zajęło mi przeczytanie Traumaland. Kupiłam tę książkę na Górach Literatury. Zainteresowało mnie, kiedy autor książki przytaczał dane, że polscy studenci znacznie częściej cierpią na PTSD niż ich rówieśnicy z Holandii czy Niemiec. Kiedyś tę samą informację usłyszałam w jednym z podcastów od psychoterapeuty uzależnień w kontekście ogromnej skali spożycia alkoholu w Polsce. Tak, to prawda, że Polska jest krajem, który przeszedł wiele wojen i okrucieństw, ale czy inne kraje nie? Dlaczego jesteśmy na tym tle tak wyjątkowi?

Za chwilę będzie 1 września – data, która co roku powraca jak echo. Rocznica wybuchu drugiej wojny światowej, od której zaczyna się właściwie każda rozmowa o polskiej tożsamości, o naszej pamięci zbiorowej, o tym, dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy.

Czytając Traumaland Bilewicza trudno nie pomyśleć o tym, jak głęboko wojna wciąż w nas siedzi – choć minęły już pokolenia. I że dziś, tu i teraz, ta historia powtarza się na naszych oczach. Wystarczy spojrzeć na Ukrainę. Po wecie prezydenta Nawrockiego, które zatrzymało ustawę o pomocy dla uchodźców, wiele osób znalazło się w zawieszeniu. Ludzie, którzy i tak niosą w sobie traumę bombardowań, ucieczki, utraty domu – dostają sygnał, że nie są mile widziani, że ich obecność jest problemem.

To wstrząsające, jak bardzo traumy wojenne kształtują nie tylko tych, którzy je przeżyli, ale też ich dzieci i wnuki. One decydują o tym, jak patrzymy na świat, jak ufamy (albo nie ufamy) innym. Polska – kraj, który przeszedł przez wojnę, okupację, przesiedlenia, a później dekady komunizmu – wykształciła w sobie chroniczny brak zaufania do obcych. To nie jest przypadek. To efekt powtarzającego się doświadczenia, że obcy mogą zabrać dom, zdradzić, odebrać bezpieczeństwo.

(Nie)sprawiedliwość

Psychologowie nazywają to „wiarą w niesprawiedliwy świat”. To przekonanie, że jeśli komuś się powiodło, to pewnie nieuczciwie. Że jeśli ktoś jest bogaty, to na pewno kosztem innych. Że świat nie nagradza ciężkiej pracy, tylko spryt, cwaniactwo, kradzież. To brzmi jak coś abstrakcyjnego, ale wystarczy posłuchać codziennych rozmów wokół nas – jak często sukces drugiego człowieka wywołuje nie podziw, ale podejrzliwość.

I może właśnie koniec wakacji to dobry moment, by się nad tym zatrzymać. Zanim wrócimy do rytmu pracy, szkół i codzienności, warto zrobić chwilę przerwy i spojrzeć szerzej – gdzie jesteśmy jako społeczeństwo? W jakim kierunku zmierzamy? Czy naprawdę chcemy dalej budować swoją wspólnotę na nieufności, podejrzliwości i pielęgnowaniu traumy?

Nie mam na to prostych odpowiedzi. Ale wiem, że refleksja nad tym, co nosimy w sobie, jest pierwszym krokiem do zmiany.

Na koniec zostawiłam kilka ogłoszeń – zaproszeń:

1️⃣ BEZPŁATNY webinar informacyjny

⚙️ Mastermind dla prawniczek i prawników

Edycja: Jesień 2025 🍂

8 września, godz. 19:00 – 20:00

Online

📌 Zapisuję się na webinar

Podczas webinaru dowiesz się:

  • Co to właściwie jest mastermind?
  • Czym różni się od szkolenia czy kursu online?
  • Dla kogo to będzie przełomowe doświadczenie, a kto nie odnajdzie się w tej formule?
  • Czy będą osobne grupy dla osób z kancelarii i z wewnętrznych działów prawnych?

Podczas godzinnego spotkania opowiem, jak wyglądają nasze sesje, jakie korzyści możesz realnie odnieść i dlaczego uczestniczki i uczestnicy mówią, że to zupełnie inny wymiar rozwoju w prawniczej karierze.

2️⃣ BEZPŁATNY webinar

💎 Jak pozyskiwać klientów do kancelarii

… bez frustracji, wypalenia i przypadkowych decyzji

Edycja: BrAInopener

25 września 2025, g. 20:00 – 21:30

📌 Zapisuję się

Na tym spotkaniu:

✔️ Pokażę Ci, jak wygląda system, dzięki któremu kancelarie moich klientek przyciągają wypłacalnych klientów bez zdawania się na przypadek.

✔️ Dowiesz się, jak przestać liczyć na przypadek lub polecenia „od znajomego znajomego” i zacząć mieć realną kontrolę nad tym, kto przychodzi do Twojej kancelarii.

✔️ Opowiem o 3 najczęstszych błędach, które sprawiają, że kancelaria zamiast się rozwijać – po prostu trwa.

✔️ Dam Ci konkretną ścieżkę, która pomoże Ci wyjść z chaosu i wprowadzić porządek do Twojej komunikacji, oferty i sposobu pracy.

Edycja BrAInopener

Ten webinar otwiera nową edycję programu „Pracuj mniej, zarabiaj więcej”, opracowaną specjalnie z myślą o prawniczkach działających w nowej rzeczywistości zawodowej.

Świat prawniczy nie stoi w miejscu. Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki klienci korzystają z usług prawnych. Zmieniają się oczekiwania, kanały dotarcia i styl pracy.

Nowa edycja programu została stworzona na nowo, z uwzględnieniem:

▪️ rozwoju AI w codziennej pracy prawniczek,

▪️ potrzeby lepszego planowania czasu, klientów i przychodów,

▪️ większego nacisku na autentyczną, nienachalną sprzedaż,

▪️ i – przede wszystkim – głosu ponad 120 prawniczek, które przeszły przez wcześniejsze edycje i pokazały, czego naprawdę potrzebują.

3️⃣ “Nie tracę czasu na to, co można zautomatyzować” – AI w kancelarii jednoosobowej

W piątek 5 września subskrybentki:

🎧 Kamila Kurkowska Private Podcast

otrzymają dostęp do mojej rozmowy z Dominika Królik , adwokatką, która od lat zajmuje się nowymi technologiami i sztuczną inteligencją.

Dominikę poznałam lata temu. Już nie pamiętam, czy kiedy była mentee w Fundacji Women in Law, czy wtedy kiedy jej zespół wygrał Legal Hackaton. Oberwuję ją i kibicuję jej mocno, bo wiedzę jak świadomie i mądrze kieruje swoją karierą i swoim kancelaryjnym biznesem.

Jeśli chcesz posłuchać mojej rozmowy z Dominiką, to subskrybuj mój podcast:

📌 Dołączam do podcastu

Pozdrawiam Cię ciepło,

Kamila

Podobne wpisy