|

TEGO o wyborach nie wiedziałaś

Prawniczko,

Mam przeczucie graniczące z pewnością, że o wyborach słyszałaś, czytałaś, ale też pewnie mówiłaś już dużo. I być może podejrzewasz, że mój dzisiejszy newsletter będzie o tym, jak jesteśmy podzieleni jako społeczeństwo, co to oznacza, dla nas kobiet i podobne kwestie.

A więc nie 😁 Zaskoczę Cię 😁 Nie będzie nic o naszym nowym prezydencie. No prawie 😉 Dzisiaj zapraszam Cię do lektury newslettera o wyborach, ale nie w Polsce, tylko w… Meksyku. Poczekaj, nie zamykaj tego maila – będzie ciekawie, szczególnie dla Ciebie, prawniczki. Gwarantuję! 😁

Zanim przeniosę Cię na drugą stronę oceanu, to pozwól, że przypomnę Ci, o najbliższym masterclassie:

🤖 AI w pracy prawniczki – jak naprawdę z niego korzystać?

Swoją bardzo głęboką wiedzą w tym obszarze będzie się dzielić r.pr. Katarzyna Abramowicz .

🗓️ 17 czerwca | 18:00–20:00 | Online

🏷️ Cena: 247 zł netto

🎥 Nagranie po spotkaniu

📌 Zapisz się tutaj

A teraz wracamy do Meksyku!

Wszyscy żyliśmy kampanią wyborczą w Polsce i mam wrażenie, że nawet to co się dzieje w Stanach zeszło trochę na drugi plan. A już zupełnie nie dziwi, że wybory, które odbyły się w Meksyku 2 czerwca przeszły w Polsce niemal bez echa. A szkoda. Bo to, co się wydarzyło, może być początkiem bardzo niebezpiecznego precedensu.

O co chodzi z tymi wyborami

W skrócie – Meksykanki i Meksykanie poszli do urn, żeby wybrać… sędziów. Tak, nie prezydenta, nie posłów, nie samorządowców, a… sędziów. Do wszystkich szczebli sądownictwa – od lokalnych aż po Sąd Najwyższy.

W sumie do obsadzenia było ponad 2 600 stanowisk, w tym 9 w Sądzie Najwyższym. Głosowanie trwało jeden dzień, a frekwencja wyniosła… 13%. (sic!)

Zanim opowiem Ci więcej, szybki kontekst: ta reforma sądownictwa została zaproponowana jeszcze przez poprzedniego prezydenta, Andrésa Manuela Lópeza Obradora. Oficjalnie – po to, by „przywrócić zaufanie do sądów, usunąć układy, zwiększyć przejrzystość”.

W praktyce? Kandydaci byli w dużej mierze związani z rządzącą partią Morena, z której pochodzi urzędująca prezydentka Claudia Scheinbaum. Kandydaci byli wskazani, rekomendowani, promowani przez partię, a potem… wybrani w wyborach powszechnych. 🤨

Co to oznacza?

Washington Post, Financial Times, The Guardian – wszystkie te media alarmują: mamy do czynienia z końcem niezależności sądów w Meksyku. System, który miał być bardziej demokratyczny, wygląda na to, że stał się narzędziem przejęcia pełnej kontroli przez władzę wykonawczą. Nie siłą, ale w demokratycznych wyborach.

I teraz czysto teoretycznie, zadaję sobie i Tobie pytanie – a gdyby w Polsce wprowadzić podobne rozwiązanie? Żebyśmy my – obywatelki i obywatele – wybierali sędziów SN, NSA, TK, czy nawet sądów okręgowych i rejonowych? Co by to oznaczało dla państwa? Co by to oznaczało dla systemu prawnego? Co by to oznaczało dla prawniczek i prawników? Jestem ciekawa Twojej opinii.

Wracając do Meksyku. Kto mógł kandydować? W teorii – każdy obywatel Meksyku, który ma tytuł zawodowy prawnika, minimum 10-letnie doświadczenie zawodowe i „dobrą reputację”. W praktyce – osoby rekomendowane przez partię rządzącą. Co więcej przeszłość niektórych kandydatów budzi duże wątpliwości, a wręcz mówi się o ich powiązaniach z półświatkiem. Brzmi znajomo?

Pamiętam zeszłoroczną rozmowę z jedną z moich meksykańskich klientek – prawniczką z Mexico City. Zapytałam ją, co sądzi o tej reformie. Wzruszyła ramionami i powiedziała: „Kamila, to nie jest tak, że mamy teraz więcej wpływu. Po prostu zamiast sędziów z układu, mamy sędziów z partii. Tylko że teraz mamy złudzenie, że to nasz wybór.” Mocne.

Z tego co wiem, wybory powszechne sędziów są stosowane w niektórych stanach USA. Ale tam jest zupełnie inny kontekst, inne mechanizmy kontroli, inna kultura prawna, choć również jest to rozwiązanie kontrowersyjne. Eksperci od lat biją na alarm, że prowadzi to do uzależnienia sądów od sponsorów kampanii wyborczych, mediów, partii.

W Meksyku ta zmiana przyszła bardzo szybko. Bez budowania zaufania, bez przejrzystości, bez narzędzi kontroli. I chociaż w Polsce nikt na razie nie mówi o takich reformach (i oby tak zostało) – to warto wiedzieć, co się dzieje po drugiej stronie oceanu. Bo są rzeczy, z których naprawdę nie warto czerpać wzorców. Nawet jeśli opakowane są w demokratyczne hasła.

Zastanawiam się też, co czują teraz meksykańskie prawniczki. W kraju, w którym nadal przemoc wobec kobiet jest ogromnym problemem. W którym większość wysokich stanowisk zajmują mężczyźni, a stanowiska nadal rozdaje się „w kuluarach”. Jeśli widziałaś film “Emila Pérez”, to wiesz o czym mówię. Dodatkowo nieprzewidywalność północnego sąsiada nie ułatwia sprawy.

Nie wiem, jak to będzie dalej wyglądać. Na pewno będę obserwować, co się dzieje w Meksyku. Wiem natomiast, że warto o tym rozmawiać. Bo prawo – nawet jeśli tworzone daleko – ma to do siebie, że bywa zaraźliwe. A autorytaryzm często przychodzi po cichu. W wyborczych ulotkach. Z uśmiechem.

Również o tym, a dokładniej o kontekście międzynarodowym na linii Polska – Stany będziemy rozmawiać podczas spotkania społeczności Women in Law:

🌹 Inauguracja Programu Mentoringowego 🌹

Spotkanie otwarte dla wszystkich.

Gościnią specjalną wydarzenia będzie Magdalena Górnicka-Partyka, ekspertka polityki amerykańskiej, obamolożka 👌

🇺🇸 USA, Polska, a pomiędzy nimi – ocean kobiet: jak rozumieć konsekwencje amerykańskiej polityki dla Polski.

🗓️ 24 czerwca | 18:30–21:30 | Warszawa – stacjonarnie

🏷️ Cena: 190 zł netto

📌 Zapisz się tutaj

Zapraszam!

Co jeszcze dla Ciebie przygotowałam w najbliższym czasie?

➡️ Masterclass

🏆 Rankingi, konkursy i listy – w czym warto wziąć udział i jak przygotować dobre zgłoszenie?

🗓️ 25 czerwca | 18:00–20:00 | Online

🏷️ Cena: 197 zł netto

Nagranie po spotkaniu

📌 Zapisz się tutaj

➡️ Szkolenie dla prawniczek i prawników, którzy chcą mówić tak, by być słuchani.

🎤 Legal Public Speaking w Fundacji Women in Law

To na maksa praktyczne warsztaty w bardzo kameralnym gronie, które poprowadzi Tomasz Racki.

🗓️ 26 czerwca | 10:00–17:00 | Warszawa – stacjonarnie

🏷️ Cena: 1470 zł netto dla jednej osoby (w przypadku 3 lub więcej osób z jednej firmy możliwy rabat)

📌 Zapisz się tutaj

➡️ Warsztaty dla prawniczek i prawników in-house w Fundacji Women in Law

📊 Zarządzanie projektami w wewnętrznym dziale prawnym

Przez intensywny trening praktycznych umiejętności poprowadzi Cię r.pr. Monika Susałko , była szefowa działu prawnego w firmie IT, wykładowczyni SGH na kierunku “Zarządzanie projektami”, obecnie partnerka w kancelarii.

🗓️ 2 lipca | 10:00–17:00 | Warszawa – stacjonarnie

🏷️ Cena: 1770 zł netto dla jednej osoby (w przypadku 3 lub więcej osób z jednej firmy możliwy rabat)

📌 Zapisz się tutaj

➡️ Wyjazd networkingowo – jogowy dla prawniczek

🧘🏻♀️ Chill and Connect

🗓️ 11-14 sierpnia | W szczerym polu (Pęczniew – woj. łódzkie)

🏷️ Cena: w zależności od wybranej opcji (sprawdź na stronie)

📌 Zapisz się tutaj

Z serdecznością 🌸

Kamila

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *