|

Historia pewnej wdowy…

Prawniczko,

Wyobraź sobie, że masz 27 lat. Właśnie straciłaś męża. Zostajesz z maleńką córką, garstką współpracowników i winnicą, która – delikatnie mówiąc – nie radzi sobie najlepiej. Jesteśmy we Francji. Rok 1805. Czasy napoleońskie. Kobiety nie mają praw wyborczych. Nie mogą posiadać konta w banku. Nie mogą prowadzić firmy… chyba że są wdowami.

Tak właśnie zaczyna się historia jednej z najbardziej niezwykłych kobiet świata biznesu, o historii której, ja usłyszałam całkiem niedawno na pewnej degustacji.

Barbe-Nicole Clicquot. Znana dziś jako „Wielka Dama Szampana”, bo o niej mowa.

Kim była? Była kobietą, która powinna była haftować, opiekować się córką, siedzieć cicho, a nie handlować winem. A jednak poszła pod prąd. I to nie raz.

Pierwszy toast… za odwagę

Gdy po śmierci męża przejęła kontrolę nad firmą, nikt nie dawał jej szans. W tamtym czasie kobieta w branży winiarskiej?

Zresztą: kobieta w jakiejkolwiek branży? To był absurd. Ale ona miała inny plan. Wiedziała, że nie chce być tylko „wdową po Clicquocie”. Chciała zbudować imperium.

Nie miała edukacji, nie znała się na winie, ale działała intuicyjnie, metodą prób i błędów, testując swoje pomysł, wbrew innym winiarzom, wbrew konwenansom, wbrew obowiązującym zasadom i zwyczajom – ach! Jak mi się podoba jej podejście! 😈

Clicquot nie miała ani wiedzy, ani reputacji, ale miała instynkt, odwagę i zuchwałość, która do dziś inspiruje kobiety na całym świecie. No i – co równie ważne – bardzo szybko nauczyła się, że innowacja to jej jedyna szansa na przetrwanie.

I wtedy zrobiła coś, co zmieniło historię szampana.

Zmącone bąbelki, czyli jak narodził się luksus

W tamtych czasach szampan był… no cóż… mało elegancki. Mętny, z resztkami drożdży, często wybuchający przy otwieraniu. Daleko mu było do tego, co dziś uznajemy za symbol klasy.

To właśnie Madame Clicquot wynalazła metodę remuage– proces odwracania i obracania butelek, dzięki któremu martwe drożdże zbierały się przy korku i można było je łatwo usunąć. Dzięki temu szampan stał się klarowny i przejrzysty. To była rewolucja technologiczna – dokonana przez kobietę, która nie miała prawa formalnie kierować firmą, ale za to miała nieprzyzwoicie odważną wizję.

To ona stworzyła pierwszy kupażowany szampan rosé, dodając niewielką ilość czerwonego wina (zazwyczaj pinot noir), zamiast soku z czarnego bzu, co praktykowano w przeszłości. I to ona odważyła się wysłać cały transport do Rosji w czasie wojny francusko-rosyjskiej, przekraczając blokady, ryzykując wszystko. Kiedy butelki dotarły do Petersburga, stała się legendą. Cały dwór pił tylko jej szampana.

Co by było, gdyby…

Wyobrażam sobie, że gdyby miała wtedy swojego „wewnętrznego krytyka” – a przecież miała, jak każda z nas – to szeptałby jej do ucha:

„Nie dasz rady.” „To nie dla Ciebie.”

„Nie znasz się na tym.” „Wstyd, kobieto.”

„Zajmij się dzieckiem, a nie szampanem, rynkami zagranicznymi, czy kolorem etykiety”*

* dzisiaj legendarny i unikalny żółty kolor etykiety jest znakiem rozpoznawczym “Veuve Clicquot”, a wtedy był aberracją.

Ale ona nauczyła się go ignorować. A może – jeszcze lepiej – oswoiła go. Zamieniła strach w odwagę. Cień w działanie.

Nie miała wzorców. Nie miała grupy mastermindowej. Nie miała Instagrama z cytatami motywacyjnymi. Miała tylko siebie. I to wystarczyło.

A teraz kolej na Ciebie 🫵🏻

Jeśli słyszysz w sobie czasem głos, który mówi:

„Za mało wiesz.”

„Nie wypada.”

„Nie masz wystarczającego doświadczenia.”

„Jeszcze nie teraz.”

To… bardzo dobrze. To znaczy, że jesteś człowiekiem. Ale to nie znaczy, że masz tego głosu słuchać.

Dlatego do 25 lipca możesz kupić mój trening

👻 Jak oswoić wewnętrznego krytyka

❗️Za połowę ceny❗️ 🫢

Napisz do mnie w bezpośredniej wiadomości lub skomentuj pod tym tekstem, a ja wyślę Ci kod rabatowy.

To nie jest kolejny „kurs rozwoju osobistego”. To konkretny, narzędziowy trening, który pomoże Ci odróżniać prawdziwą ostrożność od autosabotażu.

Pomogłam już dziesiątkom prawniczek. Teraz kolej na Ciebie.

📌 Zobacz trening i kup z rabatem

Jeszcze kilka wolnych miejsc

Zostały ostatnie miejsca na wyjazd jogowo-networkingowy dla prawniczek

🧘🏻♀️ Chill and Connect (11–14 sierpnia).

Jeśli chcesz odpocząć głową i ciałem i poznać inne prawniczki, które myślą, czują i działają świadomie, to będzie idealne miejsce.

📌 Zobacz szczegóły wyjazdu

A może po prostu… mądrze się przygotujesz?

Wakacje to nie tylko czas oddechu. To także doskonały moment, żeby złapać dystans, zobaczyć, co działa w Twoim biznesie, a co można poprawić i dobrze się przygotować na dwa ostatnie kwartały tego roku.

Zajrzyj do moich Masterclassów – dostępne są od ręki:

🎓 Jeśli nie social media, to co?

🎓 Newsletter w kancelarii – jak pisać, żeby przyciągać klientów

🎓 Konferencje i wydarzenia – jak z nich korzystać strategicznie

🎓 Rankingi i konkursy – jak przygotować skuteczne zgłoszenia

📌 Kup Masterclassy i zaplanuj kolejny krok

A na koniec…

Nie musisz być drugą Madame Clicquot. Ale możesz – tu i teraz – podjąć jedną małą decyzję, która zmieni kierunek Twojej ścieżki.

A potem kolejną. I jeszcze jedną. I zanim się obejrzysz – staniesz się kobietą, która też może kiedyś będzie inspiracją dla innych kobiet, dla innych prawniczek?

Pozdrawiam Cię ciepło, Kamila

Ps. A z bąbelków 🫧 wolę katalońską Cavę niż francuskiego Szampana 😜🥂

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *