|

Inaczej

Prawniczko,

czy Ty też czasem czujesz, że pracujesz coraz więcej, a efekt wcale nie jest „więcej”?

Że jesteś zawalona zadaniami, ale nie możesz się za nic zabrać?

Że kalendarz pęka w szwach, a Ty i tak nie wiesz, od czego zacząć?

Jeśli tak – to jesteś w dobrym miejscu. I nie jesteś sama.

Ale zaczekaj, zanim przejdę do sedna, chcę Ci dać znać, że zmienił się termin mojego masterclass

🤖 AI w pracy prawniczki – jak naprawdę z niego korzystać?

Masterclass poprowadzi r.pr. Katarzyna Abramowicz.

🗓 16 czerwca | 🕕 18:00–20:00 | 💻 Online (NOWA DATA!)

🎟 Cena: 247 zł netto

🎥 Nagranie po spotkaniu

Możesz się jeszcze zarejestrować.

📌 Zapisz się tutaj

Do napisania tego newslettera zainspirowało mnie spotkanie z jedną z moich grup mastermindowych.

Jedna z uczestniczek zapytała: “Jak szybko odpowiadacie na maile od klientów?” I wtedy zaczęliśmy rozmawiać o efektywności pracy, o tym, że można inaczej, nie pod presją i nie w pędzie.

Czy można inaczej?

Radek Kotarski, w swojej książce „Inaczej”, zaczyna od rzeczy najbardziej podstawowej, dla mnie wręcz szokującej: większość ludzi nie lubi swojej pracy. Bum! 💥

Według Instytutu Gallupa aż 70% osób nie odczuwa satysfakcji z wykonywanej pracy. A przecież właśnie na pracy opieramy często swoje „jestem” (bardzo powszechne w branży prawniczej). To, co robimy, staje się tym, kim jesteśmy. I nie oceniam teraz, czy to jest dobre, czy złe.

I to nie jest tylko filozoficzny problem. To konkretna bariera efektywności.

Bo jak masz być zaangażowana, skoro nie masz swojego dlaczego?

Kotarski pisze o motywacji wewnętrznej – tej, która płynie z potrzeby tworzenia, pomagania, rozumienia, zmieniania.

I o zewnętrznej – opartej na pieniądzach, prestiżu, uznaniu, nagrodach. Problem zaczyna się wtedy, gdy mieszamy jedno z drugim i zamiast potęgi dostajemy… demotywację.

Nazywa to efektem podkopania. Gdy zaczynasz coś robić z miłości, ale kończysz dla premii, budżetu lub lajków – Twoja motywacja wewnętrzna zaczyna cichnąć. A bez niej żadna strategia nie zadziała.

To dlatego czasem to, co kiedyś Cię nakręcało, teraz męczy. Bo z pasji zrobił się obowiązek. A z przyjemności – wyrobienie budżetu.

I tu pojawia się pytanie na dziś: w których miejscach Twojej pracy jeszcze czerpiesz radość? Gdzie nie liczysz minut? Gdzie zapominasz o tym, że „musisz”? To właśnie tam – jest Twój potencjał do efektywności bez wypalenia.

Moja przyjaciółka – Prokrastynacja

Czy kiedykolwiek miałaś dzień, w którym lista zadań wyglądała jak nie mieszczące się w foremce ciasto drożdżowe, a Ty… z jakiegoś powodu… wyczyściłaś skrzynkę z newsletterów, zrobiłaś trzy herbaty i dwie kawy, zerknęłaś na ceny biletów lotniczych do Lizbony, chociaż nigdzie się nie wybierasz?

Jeśli tak – witaj w świecie prokrastynacji.

Kotarski nie zostawia nas w tej krainie odwlekania samej sobie. On ją porządkuje. Pokazuje, że są trzy typy prokrastynatorek:

  1. Zrelaksowana – nie czuje konsekwencji. Terminy ją nie ruszają. Działa, kiedy naprawdę musi. Albo i nie. Możesz się zdziwić, ale wśród prawniczek też miałam takie klientki.
  2. Spięta – tak bardzo się boi, że nie da rady, że nawet nie zaczyna. Bardzo silnie ta postawa wiąże się z podejściem perfekcjonistek.
  3. Aktywna – działa jak maszyna, ale tylko pod presją. Im bliżej deadline’u, tym więcej energii. Oj… w tej grupie prawniczek jest bardzo dużo!

Zadaj sobie teraz to pytanie: Która z nich siedzi w Tobie najczęściej?

Bo to, co robimy z czasem, to tylko powierzchnia. Prawdziwe pytanie brzmi: co czuję, kiedy mam coś zrobić? I tu nie ma prostych odpowiedzi. Może to lęk przed oceną. Może perfekcjonizm, który nie pozwala zacząć. Może zmęczenie, którego nie chcesz nazwać.

Zamiast więc karmić się kolejnym plannerem czy aplikacją do zarządzania zadaniami, zrób coś rewolucyjnego: pozwól sobie poczuć, dlaczego odwlekasz. Tylko wtedy możesz znaleźć sposób na działanie, które nie będzie ucieczką, ale wyborem.

I wiesz, co dla mnie jest bardzo ciekawe? Z perspektywy mentorki widzę, że prawniczki najczęściej są aktywnymi prokrastynatorkami. Robią rzeczy na ostatnią chwilę, ale tak, że klient się nigdy nie zorientuje. I wiesz co? To nie zawsze jest złe. Jeśli Ci to służy – nie zmieniaj tego na siłę. Ale jeśli Cię to zżera, nie daje spać, odbiera spokój – czas coś z tym zrobić.

A jaki jest Twój cel?

Czy masz w notesie cele, które wracają do Ciebie co rok, jak bumerang? „Napiszę artykuł.” „Odpalę newsletter.” „Podniosę stawki klientom.” Cele, które czujesz, że są Twoje, ale mimo to… nie dzieją się?

Kotarski nie robi nam z tego powodu wyrzutów. On pokazuje, dlaczego tak się dzieje. I robi to w sposób, który powinna znać każda prawniczka: konkretnie, rzeczowo i bez pseudo coachingowego lukru.

Przyczyna nr 1

Efekt Dunninga-Krugera – czyli przecenianie własnych możliwości. Nie z próżności, ale z niewiedzy. Wydaje nam się, że skoro coś zaplanowałyśmy, to jakoś „się zrobi”. Tylko że plan to nie działanie. A kalendarz to nie strategia.

Przyczyna nr 2

Złudzenie kontroli. Myślimy, że „ogarniemy”. Bo przecież jesteśmy ekspertkami, multitasking mamy w małym palcu, a nasz dzień składa się z 47 mikrozadań. Tyle że w tym całym ogarnianiu nie ma przestrzeni – ani na myślenie strategiczne, ani na odpoczynek. Been there, done that…

Przyczyna nr 3

Tendencyjność optymistyczna. „Innym się nie udaje, to ja dam radę.” Czyli biorę nowego klienta, zaczynam współpracę, startuję do samorządu – bez planu, bez marginesu, bez pytania: czy naprawdę mam na to teraz miejsce?

Kotarski mówi jasno: nie chodzi o to, żeby cele nie były ambitne. Chodzi o to, żeby były realistycznie. Ani zbyt łatwe (bo wtedy nas nudzą), ani zbyt trudne (bo paraliżują).

Z mojego doświadczenia wynika, że prawniczki często ustalają cele na granicy ludzkich możliwości. Bo „wszystko się da, tylko trzeba dobrze zarządzać sobą w czasie”. Ale czasem nie da się. Bo jesteś człowiekiem, a nie robotem.

Chcesz naprawdę osiągać swoje cele? Zrób sobie trzy przysługi:

  1. Zrezygnuj z czegoś, zanim zaczniesz coś nowego.
  2. Sprawdź, czy Twoje cele mają konkret, czy są tylko ideą (np. „zbudować markę osobistą” to nie cel – to pomysł).
  3. Przestań planować bez uwzględnienia, że życie się wydarza. Codziennie.

Lwiątka i niedźwiedzie? 😜

Możesz mieć najlepsze cele, największą motywację i najbardziej luksusowy planner, z czerwonej, cielęcej skórki, albo z zielonego zamszu. Ale jeśli codziennie próbujesz pracować wbrew sobie – efekty będą marne. I Ty to czujesz. Tylko nie zawsze potrafisz to nazwać.

W swojej książce Kotarski pisze o czymś, co może być game-changerem dla każdej z nas: chronotypach. To biologiczny rytm Twojego organizmu. Innymi słowy: to, kiedy jesteś najbardziej produktywna – i kiedy lepiej dać sobie spokój.

Znamy cztery typy:

  • Lwy – ranne ptaszki. Najlepszą robotę robią do południa. Wieczorem padają jak muchy.
  • Niedźwiedzie – 50% populacji. Najlepiej funkcjonują między 10:00 a 16:00. Przedtem – zombie, po tym – zjazd. To o mnie. Ja jestem niedźwiadkiem 🧸
  • Delfiny – śpią lekko, są kreatywne wieczorem, ale z przerwami. Często czują się „zaburzone” w trybie 9–17.
  • Wilki – nocne marki. Najlepsze flow łapią po 15:00. Rano nie istnieją.

Zadaj sobie pytanie: kim jesteś? Bo może próbujesz codziennie wstawać o 5:30, a Twoje ciało i mózg właśnie wtedy błagają o jeszcze 2 godziny snu.

I to nie lenistwo. To biologia. Ignorowanie jej to jak próba pływania pod prąd. Zmęczysz się na pewno, tylko, czy dopłyniesz do celu?

Drugi element, który pomaga przejąć kontrolę nad pracą – to nawyki. Kotarski przypomina: nawyk to nie cel sam w sobie. To most. Rytuał. Codzienny mikro-krok, który prowadzi Cię tam, gdzie chcesz dojść.

Wiesz, co jest najważniejsze w nawyku? Konkret.

Nie: „Będę więcej odpoczywać”. Tylko: „Codziennie o 15:00 idę na 20-minutowy spacer bez telefonu.”

Nie: „Zacznę się rozwijać.” Tylko: „W każdy wtorek o 9:00 siadam na kwadrans do artykułu branżowego.”

To z pozoru małe decyzje – ale jeśli są spójne z Twoim chronotypem, budują system, który działa. A nie walczy z Tobą.

I teraz najważniejsze: nie kopiuj systemów innych ludzi. Bo ich rytm to nie Twój rytm. Ich plan dnia to nie Twoje realia. Ich ciało, energia i biografia – to nie Ty.

Ze sobą?

Czasem na mentoringu, mastermindzie albo w trakcie moich kursów pytam: czy to, co robisz zawodowo, to to, co naprawdę chcesz robić – czy tylko to, w czym jesteś dobra?

I tu zapada cisza.

Bo wiele z nas potrafi być perfekcyjną maszyną do zadań specjalnych. Potrafi dostosować się do każdego deadline’u, każdego klienta, każdego „ważnego projektu”. Ale coraz mniej z nas umie się zatrzymać i zapytać: czy ja żyję po swojemu – czy tylko dobrze gram w cudzą grę?

Kotarski, choć pisze o efektywności, pisze w istocie o świadomym życiu. O tym, że:

  • nie ma efektywności bez sensu, który nosimy w sobie,
  • nie ma celów bez świadomości swoich granic,
  • nie ma odpoczynku bez zgody na siebie,
  • nie ma motywacji, jeśli ciągle udajemy, że „damy radę”.

To, co proponuje, to nie rewolucja. To powrót do siebie. Do rytmu, który nie zaczyna się od planera, ale od oddechu. Do pracy, która nie wypala, bo wypływa z tego, co Cię naprawdę obchodzi. Do efektywności, która nie jest wyścigiem, tylko narzędziem (będzie o tym więcej w kolejnych moich newsletterach).

Nie musisz robić więcej. Nie musisz robić szybciej. Masz prawo robić inaczej.

I na tym polega ta cała gra: nie chodzi o to, żeby zawsze wygrywać. Chodzi o to, żeby nie przegrać samej siebie po drodze.

A jeśli chcesz coś zrobić dla siebie, to zerknij, co dla Ciebie przygotowałam:

➡️ Wyjazd networkingowo – jogowy dla prawniczek

🧘🏻♀️Chill and Connect

🗓 11-14 sierpnia | 🌾 W szczerym polu (Pęczniew – woj. łódzkie)

🎟 Cena: w zależności od wybranej opcji (sprawdź na stronie)

📌 Szczegóły tu

➡️ Spotkanie otwarte dla wszystkich.

🌹 Inauguracja Programu Mentoringowego 🌹

Gościnią specjalną wydarzenia będzie Magdalena Górnicka-Partyka, ekspertka polityki amerykańskiej, obamolożka 😁

„USA, Polska, a pomiędzy nimi – ocean kobiet: jak rozumieć konsekwencje amerykańskiej polityki dla Polski”.

🗓 24 czerwca | 🕕 18:30–21:30 | 🏠 Warszawa – stacjonarnie

🎟 Cena: 190 zł netto

📌 Zapisz się tutaj

➡️ Masterclass

🥇Rankingi, konkursy i listy – w czym warto wziąć udział i jak przygotować dobre zgłoszenie?

🗓 25 czerwca | 🕕 18:00–20:00 | 💻 Online

🎟 Cena: 197 zł netto

🎥 Nagranie po spotkaniu

📌 Zapisz się tutaj

➡️ Szkolenie dla prawniczek i prawników, którzy chcą mówić tak, by być słuchani.

🎤Legal Public Speaking w Fundacji Women in Law

To na maksa praktyczne warsztaty w bardzo kameralnym gronie, które poprowadzi Tomasz Racki.

🗓 26 czerwca | 🕕 10:00–17:00 | 🏠 Warszawa – stacjonarnie

🎟 Cena: 1470 zł netto dla jednej osoby (w przypadku 3 lub więcej osób z jednej firmy możliwy rabat)

📌 Zapisz się tutaj

➡️ Warsztaty dla prawniczek i prawników in-house w Fundacji Women in Law

📊 Zarządzanie projektami w wewnętrznym dziale prawnym

Przez intensywny trening praktycznych umiejętności poprowadzi Cię r.pr. Monika Susałko, była szefowa działu prawnego w firmie IT, wykładowczyni SGH na kierunku “Zarządzanie projektami”, obecnie partnerka w kancelarii.

🗓 2 lipca | 🕕 10:00–17:00 | 🏠 Warszawa – stacjonarnie

🎟 Cena: 1770 zł netto dla jednej osoby (w przypadku 3 lub więcej osób z jednej firmy możliwy rabat)

Zapisz się tutaj

Z serdecznością 🙋♀️

Kamila

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *