Nie potrafię stać na głowie, ale…
Prawniczko,
Dokładnie rok temu pojechałam na obóz jogowy w Beskidy. Zeszły rok był dla mnie trudny. Byłam bardzo zmęczona. Marzyłam tylko o tym, żeby odpocząć, praktykować jogę, jeść, spać i czytać książki. Nie miałam ochoty na żadne nowe znajomości. Celowo pojechałam tam sama nie znając nikogo, tylko moją nauczycielkę, aby nie być zobowiązaną do rozmowy z kimkolwiek. Kiedy organizatorzy stworzyli grupę na whatsapp z zapisanych osób, sprawdziłam, czy nie jedzie nikt znajomy. Nikogo nie było – odetchnęłam z ulgą.
To nie była dużo grupa. Kilkanaście osób. Podczas pierwszego posiłku usiadłam przy stoliku, gdzie siedziały już trzy sympatycznie wyglądające osoby. Powiedziałam “Cześć” i przedstawiłam się. Podaliśmy sobie ręce.
– Jestem Kamila.
– Cześć, jestem Kasia.
Powiedziała brunetka spoglądając porozumiewawczo w stronę swojego, jak się potem okazało męża. Uśmiechnęła się i po chwili dodała: “Zastanawiałam się, czy Ci to powiedzieć. Jestem Twoją klientką.”
Zamurowało mnie. Czy mam taką słabą pamięć? Okazało się, że jednak z moją pamięcią jest wszystko w porządku. Kasia rzeczywiście była moją klientką, ale nigdy nie spotkałyśmy się online, ani na żywo. Po prostu kupiła jeden z moich cyfrowych produktów edukacyjnych dla prawniczek. Potem oczywiście skojarzyłam, jak się nazywa, z jakiej jest organizacji oraz jej profil na LinkedIn, ale sama rozumiesz, że trochę inaczej wygląda się na zdjęciu z profesjonalnej sesji z kancelarii, a inaczej w leginsach, bez makijażu i w kitce na czubku głowy 😁
Z Kasią i jej mężem Mariuszem od razu złapaliśmy super kontakt. Przegadaliśmy godziny między sesjami jogi, posiłkami i wycieczkami np. do Koniakowskiego Centrum Koronki (tak, tego od koronkowych stringów 😜) To był super czas! Pozostajemy w regularnym kontakcie, a za tydzień spotkamy się na Festiwalu Góry Literatury Olgi Tokarczuk na Dolnym Śląsku 📚 ⛰️ Jupi!
Podejrzewam, że nie wydarzyłoby się to, gdybym na jogę pojechała z kimś, kogo znam. Wtedy pojechałam sama i coraz częściej decyduję się, by podróżować solo. Jeśli nie mam ochoty na rozmowy – nie czuję presji. Jeśli szukam kontaktu – zawsze znajdzie się ktoś ciekawy.
Na jogę wyjeżdżam dość regularnie. Praktykuję ją ponad 15 lat, ale… wciąż wydaje mi się, że jestem początkująca. W skłonie dotykam dłońmi jedynie do kolan, a stanie na rękach, czy głowie jest dla mnie nieosiągalną assaną.
Ostatnio wyjeżdżam z grupą dziewczyn z Łodzi, a duża część tej grupy jest ze środowiska medycznego. Trafiłam tam przez zupełny przypadek. Kiedy byłyśmy w Chorwacji, a wśród nas była pediatrka, dermatolożka, dentystka, stomatolożka, dietetyczka kliniczna, pielęgniarka i dziewczyna zajmująca się medycyną niekonwencjonalną, to właśnie wtedy zaświtała mi myśl: “Hej, a może by tak zorganizować taki wyjazd dla prawniczek?”
I od myśli przeszłam do czynów.
🌌 Tędy do wyjazdu networkingowo – jogowego dla prawniczek
Ale to nie koniec!
Już dawno chodził mi po głowie ten newsletter.
Ale dlaczego Ci o tym piszę właśnie dzisiaj?
Bo nie wierzę w przypadki i wiem, że wszechświat ma jakiś plan 😁 Na marginesie – ostatnio mój nastoletni syn, z sympatią, określił mnie w rozmowie z jego koleżanką jako “Zodiakarę” 😅 Biorę to, z wdzięcznością i humorem.
Zostając więc w tej nie do końca racjonalnej narracji 🧙🏻, możesz wierzyć lub nie, ale dokładnie kiedy pisałam do Ciebie ten newsletter zadzwonił telefon.
Dzwoniła do mnie prawniczka z pytaniem o wyjazd jogowo – networkingowy dla prawniczek, które organizuję. Zastanawiała się jednak, czy to ma sens, bo przecież nikogo nie zna. Uśmiechnęłam się szeroko i opowiedziałam jej historię, którą Ty właśnie przeczytałaś.
Mamy zebraną bardzo fajną grupę – są dziewczyny z Mazur, Łodzi, Białegostoku, Śląska, Krakowa, Wrocławia, Poznania i Warszawy. Prawniczki wewnętrzne, pracujące w dużych kancelariach, ale też takie, które prowadzą swoje małe kancelarie. Prawniczka, z którą dzisiaj rozmawiałam pracuje na uczelni.
Jeśli i Ty chcesz do nas dołączyć, to szczegóły znajdziesz poniżej.
Nie musisz mieć doświadczenia i praktykować jogi. Możesz być całkowitym świeżakiem 🥦 Potrzebujesz jedynie dobrego humoru i otwartości na nowe.
I kiedy o tym Ci piszę, to uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Bo wiem, że to będzie świetny czas.
Na ten moment zostało jeszcze kilka jednoosobowych pokoi.
➡️ Wyjazd networkingowo – jogowy dla prawniczek
🧘🏻 Chill and Connect
🗓 11-14 sierpnia | 🌾 W szczerym polu (Pęczniew – woj. łódzkie)
🏷️ Cena: w zależności od wybranej opcji (sprawdź na stronie)
A jeśli masz pytania, to napisz do mnie. Pogadajmy 😁
Namaste 🙏
Kamila
